Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Nie jestem mądra ale ciągle się uczę

"Wczoraj byłem bystry i chciałem zmienić świat. Dziś jestem mądry, więc zmieniam  siebie". Rumi
Dzięki internetowi odkryłam mnóstwo osób, które mnie inspirują i napędzają do działania. Jedną z nich jest Joanna, właścicielka cudownego profilu ze splotami Manufaktura Splotów. Joanna inspiruje mnie swoimi wyrobami bo są piękne, a zdjęcia je prezentujące to małe dzieła sztuki. Też bym tak chciała ale nie mam cierpliwości do robienia tak wspaniałych zdjęć. Joanna dzieli się nie tylko splotami ale i swoimi przemyśleniami, które ostatnio ubrała w książkę. Książka ta jest tak pięknie wydana, że nie dziwię się, że znalazła tylu odbiorców. 
Ja jej nie kupiłam bo nie czuję takiej potrzeby. Znam większość tekstów, czytałam je pod pięknymi zdjęciami. Poza tym czuję przymus oczyszczania przestrzeni dookoła siebie i dzielnie pozbywam się przedmiotów, które mi zawadzają. Dorosłam do tego ale nie ukrywam, że kosztowało mnie to sporo pracy nad sobą.
Truję Wam co jakiś czas o tym jaki to samorozwó…

Suseł Testuje: Legimi czyli czytanie bez ograniczeń

O aplikacji Legimi dowiedziałam się dzięki Ani i  jej książce. Od razu zainteresowałam się co mogę zrobić, żeby w to wejść. Okazało się, że na tamten moment nie mogłam zrobić nic 😋.  Było to jakieś dwa lata temu, Legimi jeszcze wtedy nie obsługiwało Kindlów, a ja nie chciałam kupować nowego czytnika. Poza tym cena abonamentu nieco mnie odstraszyła. 
Później sytuacja uległa zmianie czyli Legimi stało się dostępne na Kindle ale przy dużych ograniczeniach. Bo na konkretne modele czytnika i przy określonych kwotach abonamentu. Mój czytnik nie wchodził w rachubę, a z dostępnych abonamentów najbardziej urządzała mnie opcja Czytelni w Play czyli 19,99 zł miesięcznie i czytanie bez limitu, bez dostępu do audiobooków, z których i tak nie korzystam, która nie była dostępna na Kindla. 
Najtańszy abonament na Kindla to 39,99 zł miesięcznie i przy nim mamy dostęp do 7 książek miesięcznie. W momencie kiedy podejmowałam decyzję o wykupieniu abonamentu były to zaledwie 3 książki! Dla mnie to zdecy…

Hity i kity kosmetyczne 2017 roku

Z reguły nie piszę o kosmetykach bo uważam, że jest wystarczająco dużo blogów na ten temat. Miniony rok był jednak dla mnie czasem testowania nowych produktów i chce Wam opowiedzieć o perełkach, które weszły na stałe do mojej kosmetyczki i produktach, które mnie okrutnie zawiodły.


Na początek będzie miło i zacznę od odżywki do rzęs 4 Long Lashes. Wspominałam Wam o mojej przygodzie z zagęszczeniem rzęs, która zakończyła się alergią i pośpiesznym ściąganiem tychże. Po tym epizodzie moje naturalne rzęsy nie wyglądały dobrze, całkowicie z mojej winy bo postanowiłam sama zdjąć doczepione zamiast udać się do specjalisty. Zachęcona poleceniem koleżanki i widocznym efektem na jej rzęsach kupiłam odżywkę 4 Long Lashes. Miałam szczęście bo w Hebe była promocja i zapłaciłam sporo poniżej normalnej ceny co jest istotne bo niestety nie jest to tani produkt. 
Ile by nie kosztował jest warty każdej złotówki. Już po 5 dniach widziałam efekty, po 10 moje rzęsy wyglądały dobrze jak nigdy. Połamane odro…

Plany i postanowienia wyrzucam do kosza

Styczeń to miesiąc podsumowań, planów, postanowień i nowych początków. Planując kolejne posty zauważyłam, że wszystkie kolejne na ten miesiąc będą się kręciły właśnie dookoła tej tematyki,  uzbrójcie się więc w cierpliwość. Chcę w tym roku zachować plan jednego posta tygodniowo, weekendowo do poczytania przy kawie bo to taka optymalna dla mnie ilość.  Przez poprzednie lata różnie z blogiem bywało i to dało mi do myślenia jak planować publikacje i samo pisanie. Mam nadzieję, że w tym roku wyjdzie z tego coś przyjemnego zarówno dla mnie jak i dla Was. To tak słowem wstępu 😃
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przez wszystkie minione lata miotałam się między postanowieniami i planami na nowy rok. Raz wydawało mi się, że lepsze są postanowienia bo służą w końcu samorozwojowi, który dla mnie jest istotny. Z drugiej strony plany wydawały mi się bardziej namacalne. Co z tego skoro jedne i drugie po jakimś czasie szło w kąt. W tym roku wobec tego posta…

Nowe w... grudzień 2017

Pierwszy post w tym roku :) Nie wiem jeszcze czy pokuszę się o jakieś podsumowanie, plany i postanowienia. To był... ciekawy rok. Muszę sobie jeszcze wszystko poukładać w głowie. Tymczasem grudniowe nowości :)

Razem z Chomickim kupiliśmy w końcu nasze pierwsze  żywe drzewko. Do tej pory towarzyszyła nam maleńka choinka z Castoramy i plastikowe bombki z Tesco, które kupiliśmy w pierwszym roku naszego mieszkania razem czyli dziewięć lat temu. Była w porządku ale ja przez całe dzieciństwo miałam żywe drzewka i nie mogłam się pogodzić z tym sztucznym. W wynajmowanych mieszkaniach zawsze nie mieliśmy miejsca więc to sztuczne drzewko stało w różnych miejscach, na telewizorze (długo mieliśmy taki z dupą), na lodówce albo na półce ☺ W tym roku wybraliśmy zdecydowanie za dużą jodłę ale za nic nie wrócę do tych plastikowych tworów bo żaden nie da mi tego pięknego zapachu.
Jadłam tatara pierwszy raz w życiu. Uznałam, że skoro smakowało mi sushi to surowe mięso też powinno być ok. Było. Mniam ☺ Sz…