Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Tylko krowa nie zmienia zdania

Nie wiem skąd takie przekonanie. Skąd wiadomo co myśli krowa? To że w życiu tylko ''gryzła trawę kręcąc mordą'' nie znaczy, że nie miała poglądów, planów, marzeń... chociażby o tym byczku od sąsiadów. Jakie by ładne cielaki były.....

Każdy człowiek ma prawo do zmiany zdania, nawet jeśli wcześniej twardo bronił swojego stanowiska i był gotów oddać swoje pierworodne dziecko, że tego zdania nie zmieni. Ja się staram już nie zarzekać i nie upierać bo widzę, że sensu to nie ma. Przez lata zmieniłam zdanie w wielu kwestiach, w tych najbardziej istotnych i niezmiennych - tak przynajmniej sądziłam. 
Do zmiany zdania prowadzi nas mnóstwo ścieżek. Nowe doświadczenia, przeżycia, znajomości. Zdanie zasłyszane w autobusie, pierdniecie kangura w Australii czy front atmosferyczny nad Iranem. Wszystko ma na nas wpływ. Każda sekunda każdego dnia. Chyba że ktoś jest wyjątkowym tłukiem z zardzewiałym mózgiem. Wtedy to już nic nie pomoże. 
W zmieniania zdania nie ma nic złego. Wielu ludz…

Dlaczego Kraków mnie urzekł i co ma Chomicki do kamienic

Nigdy nie lubiłam dużych miast. Nie odpowiada mi tłum i konieczność używania większej ilości płatków do demakijażu. Zwyczajnie, nie lubię.  Praga mnie przekonała komunikacyjnie. Łatwość przemieszczania się metrem jest moim marzeniem dla każdego miasta. Seriously.  Wrocław zniechęca mnie tempem życia i korkami.  Kraków oczarował mnie bo nie bałam się tam, że jak tylko wystawie nogę za krawężnik, to zginę pod kołami. Każdy tam przechodzi przez ulice gdzie mu się podoba i kierowcy mają to gdzieś. Zwalniają i puszczają człowieka. Pomijając oczywiście te główne arterie, chociaż i tak widziałam odważnych.  Jako duże miasto Kraków sprawił na mnie wrażenie przytulnego. Pewnie przez to, że we wszystkie interesujące mnie miejsca mieliśmy blisko i wszędzie chodziliśmy pieszo. Kraków to miasto artystów i ja to czułam w powietrzu. Kiedy meldowaliśmy się do wynajętego mieszkania w tle słychać było jazz z knajpy znajdującej się niedaleko. Jazzu nie lubię ale sam fakt tej muzyki na żywo! mnie urzekł ☺ Cho…

Ludzie, którzy ciągną nas w dół i jak sobie z nimi radzić

Ludzie którzy ciągną nas w dół, to tacy ludzie, którzy zazdroszczą, że coś nam się w życiu udaje, że coś osiągnęliśmy, że coś potrafimy. Sami przy tym nic nie robią. Nie rozwijają się. Stoją w miejscu i mają za złe całemu światu, że wszytko dobre spotyka innych.
To tacy ludzie, którzy nie motywują. Nie zachęcają. Wręcz przeciwnie. Przekonują, że nie warto czegoś robić bo jeszcze coś się stanie, bo nie wyjdzie, bo pogorszysz swoją sytuację, bo po co. Lepiej nie ryzykować. Są pełni strachu i negatywnych emocji. 
Niechętni do zmian. Nieszczęśliwy. Pełni jadu, który wylewa im się przy każdej okazji. Wszystko co nowe jest be, złe, głupie i w ogóle to gówno.  Niepewni siebie i jednocześnie bardzo na sobie skupieni. 


Każdy w swoim otoczeniu ma takie osoby. Nie da się ich uniknąć chociażby w pracy. Można jednak świadomie otaczać się ludźmi, którzy nas inspirują. Przy których chce nam się działać, rozwijać. Którzy wywołują uśmiech na twarzy i potęgują chęć do życia. 
Podobno pięć osób, z któ…