Posty

Auschwitz Birkenau - czego nie wiedziałam o Oświęcimiu

Obraz
Nigdy nie byłam dobra z historii. Do tej pory nie wiem dlaczego w klasie maturalnej w mojej głowie pojawił się pomysł pisania matury właśnie z tego przedmiotu. Na szczęście w porę oprzytomniałam i zmieniłam na geografię po czym okazało się, że nie wiem co to stratosfera 😜
Nie jestem w stanie spamiętać dat, kto kogo i dlaczego najechał. Jedyne co utkwiło w mojej głowie to data bitwy pod Grunwaldem i wybuchu Pierwszej Wojny Światowej. Kiedy się skończyła nie mam pojęcia. 
Jako taki historyczny tłumok pojechałam do Oświęcimia. Żeby nie było - wiedziałam, że coś takiego istniało, co się tam działo i dlaczego się działo. Bardzo ogólnie jednak i bez głębszego zastanawiania się nad tym.
Bardzo spodobała mi się cała formuła zwiedzania. Po obozie chodzi się w grupach, z przewodnikiem, który mówi do mikrofonu, a każdy uczestnik ma swoje własne słuchawki. Zwiedzanie jest szybkie ale treściwe. Nam trafił się rewelacyjny przewodnik, który był fascynatem tematu II Wojny Światowej i dopowiadał wiele c…

Lepiej spróbować, niż żałować, że się nie spróbowało

Obraz
Banał, prawda? Tylko dlaczego to prawda? 
Żal za utraconą szansą czy możliwością jest okropny. Tym bardziej kiedy nie możemy jej odzyskać. Takich sytuacji każdy z nas ma w życiu mnóstwo. Przegapionych okazji. Niewykorzystanych możliwości.
Bardzo często za rezygnacją z działania stoi strach. Co będzie jak to zrobimy? Jakie będą konsekwencje. Czy damy sobie radę z nimi poradzić? Czy mamy na to czas? Czy nas na to stać?
Czas i tak upłynie, a pieniądze i tak wydamy
Czy znajdę czas na to w napiętym grafiku? Mam tyle innych obowiązków. Nie stać mnie na to. Może w przyszłym miesiącu. Raczej po wypłacie. Teraz nie dam rady. 
Jesteśmy mistrzami wymówek, zwalania odpowiedzialności i decyzji na innych. Nie chcemy ryzykować. Tylko wiecie.... bez ryzyka nie ma zabawy. Ryzykujemy wychodząc z domu każdego dnia, pijąc wodę, odbierając telefon czy wkładając klucz do zamka. Ryzyko jest wbudowane w nasze życie i można się z tym albo pogodzić, oswoić i korzystać z życia albo unikać ryzykownych sytuacji i …

Nowe w... sierpień 2017

Obraz
Od razu do meritum, bez gadki szmatki.
1. Pierwszy raz w życiu jadłam sushi. Jakoś do tej pory miałam pewne obawy. Bo surowa ryba. Bo glony. Bo drogo. Bo bo bo. Dużo tych bo było. W końcu stwierdziłam, że mam te bo gdzieś i próbuję. W pierwszym momencie uznałam, że nawet mi to sushi smakuje ale nie sądzę, żebym chciała jeść je częściej. Teraz nie mogę przestać o tym myśleć.


2. Kosmetyczne szaleństwo czyli totalnie popłynęłam. Nie mam pojęcia skąd to się u mnie wzięło tak nagle. Totalne przeciwieństwo mojego minimalizmu.  Kiedyś, lata temu, prowadziłam bloga kosmetycznego, który szybko zyskiwał popularność. Usunęłam go po słowach mojej koleżanki, która uznała, że pisanie o kosmetykach jest głupie i płytkie. Teraz by mnie to nie ruszyło ale te kilka lat temu byłam bardziej wrażliwa na krytykę. Stwierdziłam, że raz na jakiś czas będę się z Wami dzielić opiniami o tym i owym bo czemu nie 😊 W końcu jestem kobietą, czyta mnie wiele kobiet, więc to się jakoś składa do kupy. Prawda? 


3. Tak w powią…

Wystarczy się postarać czyli kawa jak ze Starbucksa plus sekret idealnej pianki

Obraz
Słowem wstępu: na blogu zobaczycie w najbliższym czasie kilka zmian. Jest już nowy szablon, zniknęła też część tekstów, których jakość oceniłam na zbyt niską. Przez ostre sito przechodzi też zakładka etykiety bo zależy mi na maksymalnym ich uproszczeniu. Zamierzam zliftingować niektóre stare posty i popracować nad jakością zdjęć. Zależy mi aby było to miejsce, które odwiedza się z przyjemnością. Jasne i przejrzyste. Zdecydowanie bardziej uporządkowane od autorki 😋 Mam nadzieję, że zmiany Wam się spodobają bo ja jestem podekscytowana. Tymczasem zapraszam na post o jednej z moich największych przyjemności - kawie.
                                        ~~~~                                             Jako wyznawczyni Starbucksa korzystam z każdej okazji do złożenia daniny w świątyni. Kraków w Starbucksy był bogaty więc codziennie jakiś z Chomickim odwiedzaliśmy. Jako rasowa blogerka wrzuciłam na Instagram zdjęcie kawy, pod którym pojawił się komentarz:


Zaczęłam się zastanawiać i w celac…

Zupełnie nowy Testament i lista celów do realizacji przed śmiercią

Obraz
Ostatnio oglądałam film Zupełnie Nowy Testament. Francuski film o Bogu, który jest złośliwym pijakiem i stworzył ludzi tylko dla swojej zabawy. Jego syn J.C. nie wytrzymał i shakował pralkę, żeby uciec z ich mieszkania znajdującego się w bliżej nieokreślonej przestrzeni.

Później w jego ślady poszła młodsza siostra. Ale najpierw zawirusowała ojcu komputer. A bez komputera nic nie może zrobić. Wyruszyła na ziemię, żeby zebrać 6 apostołów. Dlaczego tyłu? Bo jej matka uwielbia baseball gdzie jest 18 graczy. J.C.miał 12 więc do 18 brakuje właśnie 6. Przed odejściem wysyła wszystkim ludziom daty ich śmierci czym powoduje wiele kłopotów. Min pokój na świecie i romans Catherine Deneuve z gorylem.



Co byście zrobili znając swoją datę śmierci? Zakładając że mielibyście jeszcze czas coś zrobić. Dni, tygodnie, miesiące? 

Ostatnio modne stało się tworzenie list z tym, co chce się zrobić przed śmiercią, tak zwane bucket list. Można znaleźć listy krótsze, dłuższe. Pełne ambitnych celów i takich całkiem…

Nowe w.... lipcu 2017 czyli wcieranie i fermentowanie

Obraz
Zauważyłam ostatnio, że moje życie stało się trochę nudne, bardzo przewidywalne i schematyczne. Nie twierdzę, że to coś złego bo ja bardzo cenię powtarzalność i przewidywalność. Dają mi wewnętrzny spokój bo wiem co mnie czeka. Niemniej uznałam, że pora wprowadzić w życie nowe elementy i chciałabym się nimi z Wami dzielić. Ma to na celu dyscyplinowanie mnie, żebym sobie nie odpuściła. Słomiany zapał to jedno z wielu moich imion :)

Dzisiaj zapraszam Was na nowy cykl wpisów Nowe w... 
Dla tych którzy obserwują mnie na Facebooku nie jest on zaskoczeniem bo już przedwczoraj o nim wspominałam. Jeśli mnie nie obserwujecie to serdecznie zapraszam na fanpejdż oraz na mojego instagrama, gdzie jest mnie zdecydowanie więcej.
Nowe czyli całkiem nowe lub coś, co pojawiło się u mnie po dużej przerwie. Nowe miejsce, w którym byłam, nowe jedzenie, nowa rzecz, zmiana zachowania czy postępowania. To bardzo pojemna kategoria i mam zamiar być w niej bardzo kreatywna :) Chce też zachować jakieś proporcje mi…

Tylko krowa nie zmienia zdania

Obraz
Nie wiem skąd takie przekonanie. Skąd wiadomo co myśli krowa? To że w życiu tylko ''gryzła trawę kręcąc mordą'' nie znaczy, że nie miała poglądów, planów, marzeń... chociażby o tym byczku od sąsiadów. Jakie by ładne cielaki były.....

Każdy człowiek ma prawo do zmiany zdania, nawet jeśli wcześniej twardo bronił swojego stanowiska i był gotów oddać swoje pierworodne dziecko, że tego zdania nie zmieni. Ja się staram już nie zarzekać i nie upierać bo widzę, że sensu to nie ma. Przez lata zmieniłam zdanie w wielu kwestiach, w tych najbardziej istotnych i niezmiennych - tak przynajmniej sądziłam. 
Do zmiany zdania prowadzi nas mnóstwo ścieżek. Nowe doświadczenia, przeżycia, znajomości. Zdanie zasłyszane w autobusie, pierdniecie kangura w Australii czy front atmosferyczny nad Iranem. Wszystko ma na nas wpływ. Każda sekunda każdego dnia. Chyba że ktoś jest wyjątkowym tłukiem z zardzewiałym mózgiem. Wtedy to już nic nie pomoże. 
W zmieniania zdania nie ma nic złego. Wielu ludz…