Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

Dom zagubionych dusz F.G. Cottam

Moja recenzja trylogii ''Niezgodna" jest niezmiennie najpopularniejszym postem na blogu, postanowiłam więc pociągnąć tematykę recenzji. Czytam dużo ale raczej nie najpopularniejsze tytuły z Instagrama. Mam nadzieję, że wśród tytułów, o których będę wspominać, każdy znajdzie coś dla siebie.
Tak szczerze i uczciwie to mało która książka zachwyci czy zainteresuje mnie tak, żebym chciała o niej wspomnieć. Są jednak wyjątki.

''Dom zagubionych dusz'' wpadł mi w ręce już dawno ale jakoś nie mogłam się do niego zabrać. Naprawdę nie rozumiem skąd moje ociąganie bo książka błyskawicznie mnie wciągnęła. Jeśli chodzi o gatunek to jest to coś na pograniczu fantasy i powieści grozy. Dreszczyki pojawiały się w czasie całej lektury. 
W swojej autobiografii Joanna Chmielewska wspominała jak w dzieciństwie czytała jakąś powieść grozy właśnie, coś o garbatym koniku (???). Jedna z jej ciotek, na widok skulonej na krześle i zaczytanej siostrzenicy, rzuciła tekst "o, stoi z…

Depilacja laserowa rok później - warto było?

Kwestia owłosienia na nogach była moim problemem odkąd pamiętam. Frustrowało mnie to, ograniczało i często czułam się źle sama ze sobą. Zdarzały mi się nawet sny, w których desperacjo szukałam czegoś, czym mogłabym ogolić swoje nogi bo zarosły, a miałam na sobie krótkie spodenki/spódnicę/same gatki/w porywach gołe dupsko i nogi były widoczne w pełnej krasie. Budziłam się spocona i z mocno bijącym sercem bo nie udało mi się sierści pozbyć, a na horyzoncie zobaczyłam człowieka, który zaraz miał zobaczyć mnie. I TE nogi!!! W którymś momencie stwierdziłam, że musi być jakieś wyjście. Znalazłam je i zastosowałam ;) O moich kolejnych krokach i pierwszym zabiegu pisałam we wcześniejszych postach.
Depilacja laserowa vol 1: Słowem wstępuDepilacja laserowa vol 2: Pierwszy zabiegDzisiaj, rok po pierwszym zabiegu, chcę Wam opowiedzieć co się działo od tego momentu, jaki jest efekt, czy jestem zadowolona i czy było warto.W sumie miałam 8 zabiegów na nogi, po 4 na uda i łydki oraz 5 na pachy. Początko…

2016

No i mamy 2017. Od kilkunastu godzin panoszy się na świecie, mości gniazdo jak kokocha. Jest młody, niewinny i pełny wiary. Jaki był wobec tego 2016?  Dla mnie pełen znaczących zmian w życiu. W ich efekcie było mnie dużo mniej na blogu, co nie wpłynęło wcale na ilość odwiedzin za co bardzo Wam dziękuję. 

Wyszłam za mąż co z perspektywy kilku miesięcy oceniam jako bardzo dobrą decyzję 😀 Czy po ślubie coś się zmieniło? Jeśli tak, to tylko na lepsze. Jesteśmy sobie jeszcze bliżsi, jeszcze bardziej doceniamy czas spędzony razem. Bardzo dobrą decyzja było samodzielne zorganizowanie ślubu i późniejszego przyjęcia. Było tak jak my chcieliśmy, bez ustępstw. Swoją drogą nigdy nie sądziłam, że wyjdę za mąż w pałacu 😃 

Późniejsza podróż poślubna okazała się strzałem w 10. Mieliśmy do wyboru kilka kierunków ale padło na Pragę i zdecydowanie warto było. Kilka miesięcy temu pożegnałam się z moim futrzakiem. Wspominałam Wam w którymś momencie, że zachorował. Walczyliśmy długo ale nadszedł momen…