Przejdź do głównej zawartości

Tylko krowa nie zmienia zdania

Nie wiem skąd takie przekonanie. Skąd wiadomo co myśli krowa? To że w życiu tylko ''gryzła trawę kręcąc mordą'' nie znaczy, że nie miała poglądów, planów, marzeń... chociażby o tym byczku od sąsiadów. Jakie by ładne cielaki były.....


Każdy człowiek ma prawo do zmiany zdania, nawet jeśli wcześniej twardo bronił swojego stanowiska i był gotów oddać swoje pierworodne dziecko, że tego zdania nie zmieni. Ja się staram już nie zarzekać i nie upierać bo widzę, że sensu to nie ma. Przez lata zmieniłam zdanie w wielu kwestiach, w tych najbardziej istotnych i niezmiennych - tak przynajmniej sądziłam. 
Do zmiany zdania prowadzi nas mnóstwo ścieżek. Nowe doświadczenia, przeżycia, znajomości. Zdanie zasłyszane w autobusie, pierdniecie kangura w Australii czy front atmosferyczny nad Iranem. Wszystko ma na nas wpływ. Każda sekunda każdego dnia. Chyba że ktoś jest wyjątkowym tłukiem z zardzewiałym mózgiem. Wtedy to już nic nie pomoże. 
W zmieniania zdania nie ma nic złego. Wielu ludzi boi się do tego przyznać bo wydaje im się, że stracą wiarygodność. Problem tkwi nie w nich, a w osobach które uznają, że zmiana zdania pozbawia ich tej wiarygodności. Rozumiem ten dylemat bo sama czasami patrzę z nieufnością na takie osoby. Jak to, wcześniej wierzył że ziemia jest plaska, a teraz coś truje o kuli??? 

Do zmiany podejścia doprowadziły mnie liczne przypadki własne. Skoro ja zmieniam zdanie, to dlaczego odbieram innym prawo do tego? Kiedyś sądziłam, że kupno mieszkania jest nie dla mnie bo nie chcę zobowiązania na całe życie. Miałam okres, w którym bardzo chciałam mieć prawo jazdy. Przez wiele lat sądziłam, ze będę mieć dzieci. W każdej z tych kwestii mam obecnie zupełnie inne zdanie i dobrze mi z tym. Nie czuję się wobec siebie mniej wiarygodna bo je zmieniłam. Dopuszczam też możliwość kolejnej zmiany w tych kwestiach. 

Rozumiem atrakcyjność osób stałych jak skała, na których można polegać zawsze i wszędzie. Tyle że to strasznie nudne. I nierealne. 



Nie wierzę w ludzi, którzy się nie zmieniają. Każdy się zmienia. Może nie chcieć się do tego przyznać, ukrywać sam przed sobą i przed światem, ale nie dość że to wyczerpujące to tym bardziej obiera temu komuś wiarygodność. Życie w braku szczerości wobec siebie i innych nie jest fajne, łatwe i przyjemne. Szczerość wobec innych jest bardzo ważna ale jeszcze ważniejsza jest szczerość wobec samego siebie. W końcu to ze sobą spędzamy cale życie i dobrze by było się lubić i co najważniejsze - ufać sobie. Swoim osadom. Swoim wartościom. Swoim potrzebom. 

Dlatego dajmy sobie prawo do zmiany zdania i nie czujmy się z tego powodu źle.

Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:


  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bo baby są jakieś inne...

A są. Fakt niezaprzeczalny. Od facetów różni nas tyyyyyle rzeczy, a jedną z nich jest to, że my zupełnie nie potrafimy odpoczywać. Wyobraźcie sobie taką sytuację: bliżej nieokreślony mężczyzna, nazwijmy go Ziutek, idzie na urlop. Taki od dawna wyczekiwany ale niestety tylko tygodniowy. Pierwszy dzień urlopu: Ziutek wstaje rano i łapie za ścierę i pucuje całe mieszkanie na błysk. Potem robi obiad dla współmieszkańców, którzy urlopu nie mają. Po obiedzie prasuje tą stertę, która rosła od kilkunastu dni i groziła już zawaleniem. Dzień drugi urlopu: Ziutek zniesmaczony tym, że brudne okna psują efekt pięknie posprzątanego mieszkania znowu łapie za ścierę. Kiedy okna już błyszczą leci po mopa, żeby zmyć podłogę, która się podczas mycia zabrudziła. Wstawia jakieś pranie i gotuje obiad. Dzień trzeci urlopu: Ziutek zmienia pościel i stwierdza, że w sumie jest dosyć ciepło, można by to wykorzystać bo dawno nie prał kołder i poduszek. Szukając w trzewiach mieszkania zapasowego kompletu (Ziutek jes…

Będę z Wami szczera

Bardzo mocno zastanawiałam się nad publikacją tego postu. W końcu stwierdziłam, że mam to gdzieś - publikuję. Za wszelkie przykre następstwa czytania go nie odpowiadam.


Ostatnio mam wrażenie, że stoję w miejscu.  Ok, dopiero co kupiliśmy z Chomickim mieszkanie, ba! ślub był dla mnie dopiero co. Są to dwie ogromne zmiany, a mimo to czuję, jakby nic się nie działo.  Mam ten problem, że do szczęścia potrzebuję poczucia celu. Ot taka artystyczna dusza trochę. Bez konkretnego talentu.  Czy jednak jakiś/jakieś mam?  Mam ale bardziej wypracowane niż wrodzone co jest dla mnie całkiem w porządku bo do rzemieślników mam ogromny szacunek.  Z tych moich talentów chciałabym zrobić sposób na życie. Poczyniłam nawet pewne kroki ale w którymś momencie straciłam rozpęd. Bo nie widziałam natychmiastowym efektów. A ja muszę widzieć efekty teraz, już i natychmiast. Bo inaczej traci to dla mnie sens.  Problem w tym, że natychmiastowe skutki daje tylko przedawkowanie Xenny. Z wszystkim innym nie jest tak różowo.…

Dlaczego nie chcę mieć dziecka

Od kiedy zaczęłam świadomie myśleć o dzieciach, uważałam, że będę je mieć. Nie jedno bo sama jestem jedynakiem i wolałabym aby moje dziecko miało rodzeństwo. Wbrew pozorom życie jedynaka nie jest takie łatwe, lekkie i przyjemne. Bywa samotne i mając wybór wolałabym tego swojemu dziecku darować.
Dużo dużo później, kiedy poznałam Chomickiego, stwierdziłam że chciałabym te dzieci mieć z nim. Uważam że jest świetnym materiałem na rodzica.
Czas mijał, moje bliższe i dalsze koleżanki mnożyły się intensywnie i dookoła mnie było pełno słodkich bobasów. Przyszła mi do głowy myśl, że teraz jest ten moment. Po czym straciłam pracę i moment szlag trafił. Cały czas chodziła mi po głowie myśl, że czas mija, a moja macica niczyja, a bezrobocie skutecznie odwlekało wszystko w czasie. Byliśmy w stanie utrzymać siebie i tylko siebie. Jeszcze miesiąc bez pracy i nie byłoby ciekawie.
Teraz teoretycznie jetem w idealnej sytuacji do prokreacji ale... Nie jestem okazem zdrowia. Wśród moich chorób jest przesymp…