Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Na czym można się wyłożyć przy kredycie? Z doradcą czy bez? Kredytobranie część druga

Otrzymanie kredytu to nie taka prosta sprawa. Ilość formalności, które trzeba załatwić, godzin poświęconych na doczytywanie i poszerzanie wiedzy, której normalny człowiek nie posiada, tego nie bierzemy pod uwagę podejmując decyzję o kredycie. Dzisiaj trochę szczegółów okiem świeżego kredytobiorcy :) Jeszcze przed podjęciem decyzji o kredycie, nasłuchałam się dyskusji na temat doradców kredytowych. Dla jednych to ułatwienie i wygoda, dla innych zło wcielone i niepotrzebny koszt. Każdy ma swoje zdanie, każdy ma inne doświadczenia. Razem z Chomickim zdecydowaliśmy się na doradcę kredytowego z polecenia naszych znajomych, którzy już procedurę kredytową mieli za sobą.  Wielkim plusem dla mnie było nawet nie to, że wielu rzeczy nie musieliśmy robić sami ale to, że dzięki znajomościom naszej doradcy wiele rzeczy udało się przyspieszyć lub załatwić nieoficjalnie. 


Za całą pracę jaka wykonała nie wzięła od nas ani grosza. Wynagrodzenie dostała od banku. Zaraz powiecie, że to co jej zapłaciliś…

Jak odchudzić i właściwie karmić kota

Na temat posiadania zwierząt w domu opinie są różne. Jedni są za, drudzy przeciw, a trzeci chcieliby ''ale''. Są osoby, które psa czy kota przygarną chętnie ale w domu go trzymać nie chcą.  Wielu właścicieli zwierząt traktuje je jak członka rodziny, krąży też opinie ze zwierzęta nie mają duszy. Ja jestem z tych, którzy na punkcie posiadanego zwierzaka dostaje hopla. Podkreślam: posiadanego. Do innych mam dystans.



Pierwszy w domu był pies. Duży wilk. Nie dogadywaliśmy się i pies trafił do innego domu. Po nim był kolejny. Dżok (nazwany jak jeden z bohaterów Dynastii chyba) kiedy go przygarnęliśmy był spasiony i nie potrafił sam wejść po schodach. Nas wielbił i bronił przed całym światem ale gorąco nienawidził dzieci.  W międzyczasie były chomiki, duuużo chomików. Rybki które popełniły samobójstwo. Papużka. Świnka morska Maja, która wiedząc że umiera obudziła wszystkich, żeby się pożegnać.  Potem pojawił się ON. Łyse i kichające nieszczęście kupione za 5zł. W następnym tyg…