Zbiornik #1

Z pewnością nie umknęło Waszej uwadze, że cykl Miesiąc w zdjęciach nie pojawia się już na blogu. Jego forma przestała mi odpowiadać, zbyt wiele czasu schodziło mi na zgromadzenie wszystkich zdjęć, obróbkę oraz przygotowanie takiego posta. Często nie byłam z niego zadowolona. Brakuje mi jednak takiego okresowego dzielenia się z Wami tym, co działo się u mnie w ostatnim czasie. Tym bardziej było mi żal, kiedy czytałam Jaki lajf, taki stajl Moniki czy Piątki z Martą.
Nosiłam się z tym jak z jajem, aż wreszcie podjęłam decyzję i mamy Zbiornik :) Posty planuję raz na jakiś czas, raczej nieregularnie.
Przechodząc do meritum, czyli co się działo u Susła, naszło mnie na czytanie. To znaczy nie jest to u mnie coś na co mnie nachodzi, chęć - wróć - potrzeba czytania jest naturalna i nadrzędna nad wszystkim ale ostatnio jakoś mi się wzmogło. Sięgnęłam po tytuły, na które od dawna miałam ochotę, wydłużając tym samym jeszcze bardziej urlop od Pratchetta. Wrócę do Ciebie Terry, obiecuję ;)

Zaczęłam od Diany Gabaldon i jej serii ''Obca''. Już dawno kupiłam kolejny tom sagi ale nie mogłam się zebrać, żeby go przeczytać. Co więcej szalejąca skleroza sprawiła, że niewiele pamiętam z wcześniejszych tomów. Cofnęłam się więc do początku prawie i dążę do stron "spisanych własną krwią''.
Jeśli wśród Was są fani sagi to zapewne wiecie, że powstał serial na bazie ''Obcej'' - ''Outlander''. Jak na razie pojawiły się dwa sezony, które obejrzałam z wielką przyjemnością. Chyba pierwszy raz jestem zadowolona z doboru aktorów, pasują mi do tego, co wyobrażałam sobie czytając. A to rzadkość. Zazwyczaj się wściekam i mamroczę pod nosem inwektywy do twórców obsady.


W kolejce za ''Obcą" stoi monsieur Harry ;) Jako fanka nie mogę sobie odpuścić kolejnego tomu, na który czekam z niecierpliwością. Skleroza życia nie ułatwia i też muszę się cofnąć nieco i odświeżyć serię. Kusi mnie też mały maraton filmowy... Do października zdążę ;)
Na fali odświeżania i wielkich powrotów oglądam ostatnio nałogowo ''Grey's anatomy''. Zauważyłam, że średnio raz na rok nachodzi mnie na ten serial i mimo, że widziałam go...hmm... dziesiątki razy już, to nie mogę się oprzeć i oglądam od pierwszego odcinka z taką samą przyjemnością.

Żeby nie było, że tak tylko wracam do przeszłości to pierwszy raz w życiu zrobiłam lasagne. Planowałam to już od miesięcy i w końcu wczoraj, korzystając z długiego weekendu, przeszłam do czynów. Szatkując cebulę zastanawiałam się co zjemy, jeśli ta lasagne mi nie wyjdzie. Okazało się, że moje obawy nie miały podstaw bo wyszło bosko ;D Będę nieskromna, a co! Kolejna będzie jeszcze lepsza. Zupełnym przypadkiem znalazłam sposób na uniknięcie goryczy z pomidorów, która często mi przeszkadzała? Chcecie przepis?

Kontynuując dzień pierwszych razy zrobiłam swoje pierwsze w życiu weki. Wpadły mim w ręce maliny, nie mogłam się oprzeć ;) Kiedyś już robiłam jakieś podchody do weków ale mi nie wychodziło. Zapewne z winy nieszczelnych słoików. Tym razem wyszło i niewielki zapas na zimę jest
Mam nadzieję, że wszytko będzie ok bo robiłam je na ksylitolu zamiast cukru, a on ma jednak inne właściwości.
Z rozpędy zrobiłam ogórki małosolne. Już pachną obłędnie. Lubicie? Ja bardzo, szczególnie do bułki z serem żółtym. Jakoś wyjątkowo mi to pasuje do siebie.

Dzisiaj pogoniona przez mojego motywatora z pracy, zarzuciłam nowe butki z Lidla, odkurzyłam kijki, wzięłam Chomickiego pod pachę i poszliśmy nordicować ;) Myślałam, że to będzie bardziej walking dead ale wyszło nieźle. Oboje potrzebujemy ruchu na świeżym powietrzu bo ciągle tylko praca - dom - zakupy - praca - praca - dom - dom. Nudy. Trzeba ruszyć dupkę i zadbać, żeby na starość poruszać się bez balkonika ;)


Tak, mam na sobie stare, powycierane na brzegach legginsy. Tak, do nowych butów. Tak, wiem, że to wiocha. Tak, mam to gdzieś ;)
Tym miłym akcentem kończę pierwszy w historii Zbiornik i wracam do czasów kolonizacji Karoliny Północnej przez pozostałości szkockich klanów. Bywajcie!


Tutaj znajdziecie pozostałe wpisy z cyklu >>KLIK<<


Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.
     

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bo baby są jakieś inne...

Będę z Wami szczera

Dlaczego nie chcę mieć dziecka