Miesiąc w zdjęciach #10



Na występie przepraszam, że post pojawia się  tak późno. Listopad zaczął się dla mnie bardzo intensywnie. Doba dziwnie się skurczyła i znalezienie 2 h na przygotowanie postu to wyższa filozofia. Zdjęć nie ma wiele, przez połowę miesiąca chorowałam, przez drugą połowę dochodziłam do siebie ;) więc w większości siedziałam w domu. Ale przechodźmy do meritum.



Jesień zaczęła się pięknymi kolorami i słońcem.



Piękne plenery z drogi ;)



Może i dni są piękne ale poranki zimne i wilgotne. Jak nie mgła to deszcz ;)



Zresztą, co tam, że zimno. Pięknie jest ;D



Testowałam świetną metodę kręcenia włosów na ręcznik papierowy, którą dojrzałam u designeyourlife.pl ;) Szybko, taniutko i świetny efekt.



Siedząc w domu na L4 nadrabiałam zaległości filmowe...



... i trzymałam się diety. Bardzo restrykcyjnej. Mając do wyboru ryż i kukurydzę, zawsze postawię na to drugie.



Kiedy już wychynęłam z domu trafiłam na Supełka ;) Dzieciństwo mi się przypomniało ;)



Jednak bardzo szybko wróciłam do dorosłości ;) Stół before.



Stół after. Dorośli się bawią, dzieci śpią. Najsłodsze dziecko świata zostawiło mi swoje chrupki i butlę. Chyba mnie jednak lubi ;P



Absolutnie nie ma lepszych ;)



Jak to było? Jak znajdziesz w papryce małą papryczkę to znaczy, że będziesz mieć dziecko? Według tego powinnam już mieć całe plemię dzieciaków ;)



Kolejne kulinarne uzależnienie. Ten zestaw: pyyyyyyyyyycha ;D



Po jedzeniu i piciu Susełek szedł grzecznie do łóżeczka, a rano do pracy. Znowu zimno, ciemno, mokro...


Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bo baby są jakieś inne...

Będę z Wami szczera

Dlaczego nie chcę mieć dziecka