Przejdź do głównej zawartości

Nowe w... listopad 2017 czytanie bez ograniczeń, zdrada Kundla i prezent dla Was

Listopadowe nowości w niewielkiej ilości i ściśle ze sobą powiązane. Do startu, gotowi...

Po primo usługa Legimi czyli abonament na czytanie bez ograniczeń :) Już od jakiegoś czasu mnie to interesowało i w końcu po jakimś czasie pertraktacji z samą sobą zdecydowałam i kliknęłam. Korzystając z tego, że mam telefon w sieci Play, miałam możliwość skorzystania z najtańszego dostępnego abonamentu czyli 19,99 zł miesięcznie.


W ramach tego abonamentu mam nielimitowany dostęp do e-booków ale nie do audiobooków, co akurat mi zupełnie nie przeszkadza bo audiobooki mnie nie kręcą.
Tak jak się spodziewałam, totalnie przepadłam i ciągle wyszukuję w aplikacji książki, które zamierzam przeczytać. Jestem totalnie oczarowana tą usługą i po dłuższym czasie testowania zamierzam popełnić recenzję na temat więc teraz nie będę się rozpisywać.


Póki co korzystam z darmowego pierwszego miesiąca ale już wiem, że każda złotówka wydana na Legimi będzie złotówką dobrze wydaną. Uwielbiam takie sytuacje :)

Po secundo nowy czytnik e-booków. Mojego Kindla kocham i wielbię ale ze względu na chęć korzystania z Legimi musiałam zainwestować w nowy czytnik. Początkowo chciałam kupić po prostu nowszy model Kindla z listy tych, które obsługują Legimi. Po głębszej analizie doszłam jednak do wniosku, że finansowo zupełnie mi się to nie opłaca.
Najtańszy abonament na Kindla to 39,99 zł miesięcznie i przy nim mam dostęp do 7 książek miesięcznie. W momencie kiedy podejmowałam decyzję o wykupieniu abonamentu były to zaledwie 3  książki! Dla mnie 3 książki to zdecydowanie za mało. Siedem jest bardziej sensowną liczbą ale nadal abonament jest droższy o 20 zł miesięcznie.
Cena czytnika również robi różnicę bo mówimy tu o 100 - 150 zł więcej za Kindla.


Do celu! Jaki czytnik wybrałam? Pocket Book Touch Lux 3. Czarny rzecz jasna. Chociaż kusił złoty ale wewnętrzny żyd nie pozwolił bo był droższy. Mam już konkretne przemyślenia na jego temat ale chcę spędzić z nim jeszcze trochę więcej czasu i również zawrę to w osobnym poście.

Po terito Refunder, że też wcześniej o nim nie pomyślałam!. Zaskoczył mnie fakt z jak ogromną ilością sklepów Refunder ma podpisaną umowę. Są tam moje ukochane iperfumy czy empik ale też Douglas, Avans Castorama i dostawa z KFC :). Za każdy zakup przez aplikację dostaję zwrot części wydanych pieniędzy. Czasem są to małe wysokości np. 0,25 % kwoty ale wiecie, grosz do grosza :) 
Możecie się zarejestrować tutaj KLIK. Od razu mówię, że jeśli zarejestrujecie się z tego linku to dostanę 10 zł ale i Wy dostaniecie 10 zł przy pierwszym zakupie powyżej 50 zł. Klikajcie więc i polecajcie Refundera swoim znajomym bo warto, no i dostaniecie kolejną dyszkę. Korzystanie jest banalnie proste, szczególnie na telefonie ale na komputerze wystarczy zainstalować odpowiednią wtyczkę, która sama przypomni Ci o możliwości otrzymania zwrotu. Świetna sprawa.

 That's all falks. 

Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bo baby są jakieś inne...

A są. Fakt niezaprzeczalny. Od facetów różni nas tyyyyyle rzeczy, a jedną z nich jest to, że my zupełnie nie potrafimy odpoczywać. Wyobraźcie sobie taką sytuację: bliżej nieokreślony mężczyzna, nazwijmy go Ziutek, idzie na urlop. Taki od dawna wyczekiwany ale niestety tylko tygodniowy. Pierwszy dzień urlopu: Ziutek wstaje rano i łapie za ścierę i pucuje całe mieszkanie na błysk. Potem robi obiad dla współmieszkańców, którzy urlopu nie mają. Po obiedzie prasuje tą stertę, która rosła od kilkunastu dni i groziła już zawaleniem. Dzień drugi urlopu: Ziutek zniesmaczony tym, że brudne okna psują efekt pięknie posprzątanego mieszkania znowu łapie za ścierę. Kiedy okna już błyszczą leci po mopa, żeby zmyć podłogę, która się podczas mycia zabrudziła. Wstawia jakieś pranie i gotuje obiad. Dzień trzeci urlopu: Ziutek zmienia pościel i stwierdza, że w sumie jest dosyć ciepło, można by to wykorzystać bo dawno nie prał kołder i poduszek. Szukając w trzewiach mieszkania zapasowego kompletu (Ziutek jes…

Dlaczego nie chcę mieć dziecka

Od kiedy zaczęłam świadomie myśleć o dzieciach, uważałam, że będę je mieć. Nie jedno bo sama jestem jedynakiem i wolałabym aby moje dziecko miało rodzeństwo. Wbrew pozorom życie jedynaka nie jest takie łatwe, lekkie i przyjemne. Bywa samotne i mając wybór wolałabym tego swojemu dziecku darować.
Dużo dużo później, kiedy poznałam Chomickiego, stwierdziłam że chciałabym te dzieci mieć z nim. Uważam że jest świetnym materiałem na rodzica.
Czas mijał, moje bliższe i dalsze koleżanki mnożyły się intensywnie i dookoła mnie było pełno słodkich bobasów. Przyszła mi do głowy myśl, że teraz jest ten moment. Po czym straciłam pracę i moment szlag trafił. Cały czas chodziła mi po głowie myśl, że czas mija, a moja macica niczyja, a bezrobocie skutecznie odwlekało wszystko w czasie. Byliśmy w stanie utrzymać siebie i tylko siebie. Jeszcze miesiąc bez pracy i nie byłoby ciekawie.
Teraz teoretycznie jetem w idealnej sytuacji do prokreacji ale... Nie jestem okazem zdrowia. Wśród moich chorób jest przesymp…

Będę z Wami szczera

Bardzo mocno zastanawiałam się nad publikacją tego postu. W końcu stwierdziłam, że mam to gdzieś - publikuję. Za wszelkie przykre następstwa czytania go nie odpowiadam.


Ostatnio mam wrażenie, że stoję w miejscu.  Ok, dopiero co kupiliśmy z Chomickim mieszkanie, ba! ślub był dla mnie dopiero co. Są to dwie ogromne zmiany, a mimo to czuję, jakby nic się nie działo.  Mam ten problem, że do szczęścia potrzebuję poczucia celu. Ot taka artystyczna dusza trochę. Bez konkretnego talentu.  Czy jednak jakiś/jakieś mam?  Mam ale bardziej wypracowane niż wrodzone co jest dla mnie całkiem w porządku bo do rzemieślników mam ogromny szacunek.  Z tych moich talentów chciałabym zrobić sposób na życie. Poczyniłam nawet pewne kroki ale w którymś momencie straciłam rozpęd. Bo nie widziałam natychmiastowym efektów. A ja muszę widzieć efekty teraz, już i natychmiast. Bo inaczej traci to dla mnie sens.  Problem w tym, że natychmiastowe skutki daje tylko przedawkowanie Xenny. Z wszystkim innym nie jest tak różowo.…