Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego warto spać nago? Rada na afrykańskie upały

Podobno zbliżają się do nas afrykańskie upały. Jakoś łatwo mi w to uwierzyć kiedy po 30 minutach na balkonie wyglądam jak rak. 
Metod radzenia sobie z upałami jest mnóstwo, co jednak z nocą? Nocami jest równie ciepło i robienie przeciągu w mieszkaniu wcale nie jest rozsądne pod kątem naszego zdrowia.
Dla mnie najlepszym wyjściem jest mega cienka piżama albo spanie nago. Googlując sobie ostatnio trafiłam na wiele artykułów o korzyściach ze spania nago. Zebrałam je wszystkie i chcę się z Wami podzielić bo dla mnie to ciekawe odkrycie.

Hormony szczęścia
Jeśli śpisz z partnerem to nie ma nic przyjemniejszego, niż przytulenie się do niego. Kontakt z nagą skórą sprawia, że wydziela się oksytocyna - jeden z hormonów szczęścia.

 Korzyści zdrowotne
Kobiety śpiące nago są mniej podatne na wszelkie infekcje intymne. Właściwe ''wietrzenie'' stref intymnych nie pozwala zagnieździć się drożdżakom. U mężczyzn z kolei poprawia się jakość nasienia.


Zmniejszenie poziomu stresu
Spanie nago reguluje poziom kortyzolu. Przegrzewanie organizmu prowadzi do jego nadprodukcji, co może wywołać stany lękowe, zwiększony apetyt na niezdrowe jedzenie i w efekcie przyrost wagi. Zapewnienie ciału niższej temperatury pozwala zachować produkcję kortyzolu na właściwym poziomie.

 Spowolnienie procesu starzenia
Utrzymanie niezbyt wysokiej temperatury ma również znaczenie przy produkcji melatoniny i hormonu wzrostu. Idealne warunki to temperatura pomieszczenia poniżej 21 stopni. Przegrzewanie ciała sprawia, że organizm nie potrafi właściwie wykorzystać tych substancji. Śpisz w ubraniu? Szybciej się zestarzejesz.

 Ładniejsza skóra
Podczas snu skóra intensywniej oddycha i się poci. Zapewniając jej dobry dopływ powietrza znacznie poprawiamy jej kondycję.


Pozbądź się cellulitu
Śpiąc nago możemy zredukować cellulit. Dlaczego? Wszelkie uciskające nas rzeczy (np. gumka od majtek czy piżamy) utrudniają właściwą cyrkulację w systemie limfatycznym co zaburza usuwanie toksyn i produktów przemiany materii. Ten proces jest szczególnie nasilony w nocy i dlatego unikanie wtedy wszelkiego nacisku przeciwdziała powstawaniu cellulitu i minimalizuje jego objawy.

 Pokochaj siebie
Z psychologicznego punktu widzenia, spanie nago poprawia naszą samoakceptację. Wielu ludzi wstydzi się swojego ciała i nie czuje się z nim dobrze. Spanie nago pozwala nam oswoić się z nagością, co poprawia naszą samoocenę. Oczywiście poza przypadkami osób rak zakompleksionych, że spanie nago może ich stan tylko pogorszyć.

Same korzyści, prawda? :) Biorąc pod uwagę również zachowanie higieny snu, możemy sobie zapewnić naprawdę regenerujący sen. A sen jest bardzo ważny. Nie zapominajmy o tym w codziennej gonitwie.

Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bo baby są jakieś inne...

A są. Fakt niezaprzeczalny. Od facetów różni nas tyyyyyle rzeczy, a jedną z nich jest to, że my zupełnie nie potrafimy odpoczywać. Wyobraźcie sobie taką sytuację: bliżej nieokreślony mężczyzna, nazwijmy go Ziutek, idzie na urlop. Taki od dawna wyczekiwany ale niestety tylko tygodniowy. Pierwszy dzień urlopu: Ziutek wstaje rano i łapie za ścierę i pucuje całe mieszkanie na błysk. Potem robi obiad dla współmieszkańców, którzy urlopu nie mają. Po obiedzie prasuje tą stertę, która rosła od kilkunastu dni i groziła już zawaleniem. Dzień drugi urlopu: Ziutek zniesmaczony tym, że brudne okna psują efekt pięknie posprzątanego mieszkania znowu łapie za ścierę. Kiedy okna już błyszczą leci po mopa, żeby zmyć podłogę, która się podczas mycia zabrudziła. Wstawia jakieś pranie i gotuje obiad. Dzień trzeci urlopu: Ziutek zmienia pościel i stwierdza, że w sumie jest dosyć ciepło, można by to wykorzystać bo dawno nie prał kołder i poduszek. Szukając w trzewiach mieszkania zapasowego kompletu (Ziutek jes…

Dlaczego nie chcę mieć dziecka

Od kiedy zaczęłam świadomie myśleć o dzieciach, uważałam, że będę je mieć. Nie jedno bo sama jestem jedynakiem i wolałabym aby moje dziecko miało rodzeństwo. Wbrew pozorom życie jedynaka nie jest takie łatwe, lekkie i przyjemne. Bywa samotne i mając wybór wolałabym tego swojemu dziecku darować.
Dużo dużo później, kiedy poznałam Chomickiego, stwierdziłam że chciałabym te dzieci mieć z nim. Uważam że jest świetnym materiałem na rodzica.
Czas mijał, moje bliższe i dalsze koleżanki mnożyły się intensywnie i dookoła mnie było pełno słodkich bobasów. Przyszła mi do głowy myśl, że teraz jest ten moment. Po czym straciłam pracę i moment szlag trafił. Cały czas chodziła mi po głowie myśl, że czas mija, a moja macica niczyja, a bezrobocie skutecznie odwlekało wszystko w czasie. Byliśmy w stanie utrzymać siebie i tylko siebie. Jeszcze miesiąc bez pracy i nie byłoby ciekawie.
Teraz teoretycznie jetem w idealnej sytuacji do prokreacji ale... Nie jestem okazem zdrowia. Wśród moich chorób jest przesymp…

Będę z Wami szczera

Bardzo mocno zastanawiałam się nad publikacją tego postu. W końcu stwierdziłam, że mam to gdzieś - publikuję. Za wszelkie przykre następstwa czytania go nie odpowiadam.


Ostatnio mam wrażenie, że stoję w miejscu.  Ok, dopiero co kupiliśmy z Chomickim mieszkanie, ba! ślub był dla mnie dopiero co. Są to dwie ogromne zmiany, a mimo to czuję, jakby nic się nie działo.  Mam ten problem, że do szczęścia potrzebuję poczucia celu. Ot taka artystyczna dusza trochę. Bez konkretnego talentu.  Czy jednak jakiś/jakieś mam?  Mam ale bardziej wypracowane niż wrodzone co jest dla mnie całkiem w porządku bo do rzemieślników mam ogromny szacunek.  Z tych moich talentów chciałabym zrobić sposób na życie. Poczyniłam nawet pewne kroki ale w którymś momencie straciłam rozpęd. Bo nie widziałam natychmiastowym efektów. A ja muszę widzieć efekty teraz, już i natychmiast. Bo inaczej traci to dla mnie sens.  Problem w tym, że natychmiastowe skutki daje tylko przedawkowanie Xenny. Z wszystkim innym nie jest tak różowo.…