Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Dlaczego warto spać nago? Rada na afrykańskie upały

Podobno zbliżają się do nas afrykańskie upały. Jakoś łatwo mi w to uwierzyć kiedy po 30 minutach na balkonie wyglądam jak rak.  Metod radzenia sobie z upałami jest mnóstwo, co jednak z nocą? Nocami jest równie ciepło i robienie przeciągu w mieszkaniu wcale nie jest rozsądne pod kątem naszego zdrowia. Dla mnie najlepszym wyjściem jest mega cienka piżama albo spanie nago. Googlując sobie ostatnio trafiłam na wiele artykułów o korzyściach ze spania nago. Zebrałam je wszystkie i chcę się z Wami podzielić bo dla mnie to ciekawe odkrycie.
Hormony szczęścia Jeśli śpisz z partnerem to nie ma nic przyjemniejszego, niż przytulenie się do niego. Kontakt z nagą skórą sprawia, że wydziela się oksytocyna - jeden z hormonów szczęścia.
 Korzyści zdrowotne Kobiety śpiące nago są mniej podatne na wszelkie infekcje intymne. Właściwe ''wietrzenie'' stref intymnych nie pozwala zagnieździć się drożdżakom. U mężczyzn z kolei poprawia się jakość nasienia.

Zmniejszenie poziomu stresu Spanie nago reg…

Zbiornik #4

Co się dzieje w życiu Susła? Nic wielkiego. Samo życie i tak jest dobrze. Nie lubię wielkich dramatów, szalejących emocji. Czasem coś tam odwalę, dla urozmaicenia, ale ogólnie wolę spokój. Żeby nie było, że nic nie robię. Robię.  Byliśmy z Chomickim na Nocy Muzeów i przy okazji na Festiwalu Food Trucków.

To moje jedyne zdjęcie z obu tych okazji. Obie srogo mnie zawiodły. Jeśli chodzi o NM to widziałam już wszystko, co w moim mieście jest dostępne. Mieliśmy plan jechać w tym roku do innego miasta, gdzieś blisko, ale z przyczyn niezależnych nam nie wyszło. W efekcie obejrzeliśmy kilka butelek po piwie, kapsli i podkładek pod butelki w lokalnym browarze i straciliśmy 40 minut  w obserwatorium astronomicznym czekając, aż pracownik pokaże nam na monitorze komputera jak wyglądał Saturn kilka dni wcześniej. Wow... Na zdjęciu kasztany, dla mnie nie były jadalne. Ot słodkie ziemniaki, a że ziemniaków nie lubię.... Napaliłam się na Festiwal Food Trucków bo chciałam tam spróbować chlebków naan i co?…

Szacunek do pieniędzy

Nóż mi się w kieszeni otwiera kiedy słyszę jak ktoś mówi ''pieniążki''. W głosie zawsze jest takie lekkie wahanie i obawa jakby to słowo w nie zdrobnionym brzmieniu miało wywołać demona, który pochłonie duszę mówiącego.  Co jest tak przerażającego w słowie ''pieniądze'', że większość ludzi je zdrabnia?  Gdzieś i kiedyś, już lata temu, usłyszałam teorię, że słowa ''pieniążki'' używają osoby, które ciężko pracują, które nigdy dużo nie zarabiały i co za tym idzie, mają do pieniędzy szacunek.  Bzdura. Słowo ''pieniążki'' jest tak powszechne jak choroby weneryczne w latach 60 i tak samo nie dzieli ludzi na biednych i bogatych.  Zabiegi wykonywane przez moje koleżanki w pracy, które chciały uniknąć słowa ''pieniądze'', a ''pieniążki'' też im nie leżały dały efekty w postaci zdania, które ciągle mnie bawi: ''zwrócimy pani gotówkę na konto''.
Dygresja będzie. Razi mnie niepoprawne używa…

Będę z Wami szczera

Bardzo mocno zastanawiałam się nad publikacją tego postu. W końcu stwierdziłam, że mam to gdzieś - publikuję. Za wszelkie przykre następstwa czytania go nie odpowiadam.


Ostatnio mam wrażenie, że stoję w miejscu.  Ok, dopiero co kupiliśmy z Chomickim mieszkanie, ba! ślub był dla mnie dopiero co. Są to dwie ogromne zmiany, a mimo to czuję, jakby nic się nie działo.  Mam ten problem, że do szczęścia potrzebuję poczucia celu. Ot taka artystyczna dusza trochę. Bez konkretnego talentu.  Czy jednak jakiś/jakieś mam?  Mam ale bardziej wypracowane niż wrodzone co jest dla mnie całkiem w porządku bo do rzemieślników mam ogromny szacunek.  Z tych moich talentów chciałabym zrobić sposób na życie. Poczyniłam nawet pewne kroki ale w którymś momencie straciłam rozpęd. Bo nie widziałam natychmiastowym efektów. A ja muszę widzieć efekty teraz, już i natychmiast. Bo inaczej traci to dla mnie sens.  Problem w tym, że natychmiastowe skutki daje tylko przedawkowanie Xenny. Z wszystkim innym nie jest tak różowo.…