Krok 23: Carpe diem


Banał ale w ostatnich dniach najbardziej mi pasuje. Tak samo jak stwierdzenie, że w życiu piękne są tylko chwile. Nie powinnam narzekać ale serce pękło mi na milion kawałków w ciągu ostatnich dni i dopiero się skleja. Moje maleństwo jest chore i stajemy wszyscy na rzęsach, żeby mu pomóc. Cały mój instynkt macierzyński skierowany jest na tego futrzaka i chciałabym mu nieba przychylić, a nie mogę, nie potrafię. Łapię więc te dobre chwile i oby ich było jak najwięcej przed nami.


Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.

Komentarze

Popularne posty