Krok 15: Wyluzuj

Źródło
Ku swojemu ubolewaniu mam skłonność do spinania się, denerwowania się pierdołami i nie tylko. Bywa tak, że nawarstwi się kilka takich rzeczy i już leżę.
Nie chce mi się z nikim rozmawiać, nic robić, najlepiej kanapa & koc i dajciewymiwszyscyświętyspokój. Takie sympatyczne, depresyjne objawy.
W ostatnich dniach zebrało mi się sporo i tradycyjnie się spięłam. W którymś momencie stwierdziłam, że to bez sensu. Tracę czas, psuję humor sobie i innym. Bez sensu. Tym bardziej, że to spięcie pojawia się czasem bez wyraźnego powodu. Jak Pan Spinacz.
Jakkolwiek bym Pana Spinacza nie lubiła i nie darzyła go ogromnym sentymentem, to trzeba się go pozbyć z suślej głowy. 
Suseł! Wyluzuj.

P.S. W czasie minionych dni doszłam do wniosku, że regularne publikowanie postów stało się dla mnie uciążliwe. W natłoku obowiązków i pomysłów, które się ostatnio pojawiają bez przerwy, blog stał się obciążeniem. Nie chcę, żeby tak było bo prowadzenie go sprawia mi nadal ogromną przyjemność. Nie chcę z niego rezygnować ale muszę wyjść ze sztywnych ram, które sobie narzuciłam bo chyba się uduszę. Nie zniknę. Będę. Ale już nie w środy i niedziele. Może ten stan minie, może nie. Zobaczymy. 


Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.

Komentarze

Popularne posty