Przyjaźń damsko - męska nie istnieje




Przyjaźń damsko męska nie istnieje. Może pojawić się na chwilę ale długo nie przetrwa. Chyba, że to przyjaźń geja i lesbijki. Wtedy jak najbardziej, ale u dwojga heteroseksualnych osób nie ma szans. Prędzej czy później pojawi się chemia albo jakieś uczucie. Mniej lub bardziej prawdziwe.
Wiem co mówię. Próbowałam. Kilka razy. Z żadnym z moich byłych przyjaciół nie mam teraz kontaktu czego w większości bardzo żałuję.
Zaczyna się dobrze. Jak każda przyjaźń. Poza oczywistymi korzyściami posiadania kogoś, z kim można porozmawiać o wszystkim i zwierzyć się z różnych bolączek, są też bonusy. Mając przyjaciela - faceta nie musisz się obawiać, że ktoś się do Ciebie przyczepi na imprezie/w lokalu/późną nocą na ulicy. To znaczy - może się przyczepi, ale szybko się odczepi ;) 
Przyjaciela - faceta można wykorzystać jako swojego rodzaju translator i zasypać go pytaniami. ''Co on miał na myśli mówiąc, że wyglądam korzystnie? To źle czy dobrze? Podobam mu się czy nie?''. Można też w drugą stronę. ''Jak mu wytłumaczyć, żeby nie rozrzucał wszędzie skarpetek tak, żeby nie uznał tego za napaść na jego strefę komfortu?''. Facet, który nie ucieknie po takim zalewie pytań i nie zrobi głupiej miny słysząc ''strefa komfortu'' jest naprawdę przyjacielem ;)
Minusem jest to, że faceci znaczą teren. Nie ważne czy jesteś ich kobietą czy przyjaciółką i tak traktują Cię trochę jak własność. Poderwanie kogokolwiek w obecności przyjaciela - faceta jest praktycznie niemożliwe.
W którymś momencie jedno z Was odkryje, że to drugie jest całkiem fajne. Że ma ładne oczy. Że fajnie pachnie. Że motylki w brzuchu (lub/i niżej) szaleją kiedy się widzicie. Tak się dzieje bez względu na to czy oboje kogoś macie czy nie. Jeśli nie macie, to super. Najlepsze są związki, w których partnerzy są również przyjaciółmi. Jeśli macie, to jest to początek końca Waszej przyjaźni.
Prościej jest kiedy chodzi o zwykłą chemię. Jesteście dorośli, umiecie kontrolować swoje zachcianki i potrzeby. Nie musicie im ulegać. Mogłoby i zapewne byłoby przyjemnie ale czy warto? Jasne, że w głowie non stop będziecie słyszeć dyskusje Serca i Rozumu. Któreś z nich w końcu wygra. Szczególnie jeśli w grę wchodzi uczucie.
Początek końca przyjaźni to takie gorzkie uczucie, że traci się coś wyjątkowego. To jest niezmienne bez względu na to, czy chodzi o przyjaźń z osobą tej samej, czy przeciwnej płci. 
Przyjaźń damsko - męska kończy się na kilka sposobów i tylko jeden jest dobry. Kiedy przyjaciel zamienia się w partnera. Pozostałe wiążą się z rozstaniami. Albo z przyjacielem, albo z dotychczasowym partnerem. Czasem z oboma, to w przypadku najgorszym.

Przy okazji pisania tego postu uświadomiłam sobie, że wszyscy moi eks przyjaciele wyjechali z kraju tuż po, albo niedługo po zakończeniu naszej znajomości. Nie bardzo wiem co o tym myśleć ;)

Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.
 

Komentarze

Popularne posty