Suseł Testuje - Tangle Teezer

* Wpis przeniesiony z bloog.pl - chcę zachować ciągłość wpisów ;) To już ostatni taki wpis.
Wpisy będą się pojawiać dwa razy w tygodniu, w poniedziałki oraz czwartki.
Zapraszam :)
Szał na Tangle Teezer'a jaki rozpętał się swojego czasu na YouTube trochę zniechęcił mnie do tematu, tak na zasadzie przekory.
Do tego cena, problemy z kupieniem oryginalnej szczotki w oceanie podróbek made in china, no i sprowadzanie jej z UK to rzeczy, które wybiły mi ją z głowy.
Jakiś czas temu zobaczyłam tą szczotkę w Hebe. Cena nadal mnie nie zachwyciła, coś około 40 zł. Zaczęłam się jednak zastanawiać, dawno nie sprawiłam sobie żadnego gadżetu ;p
Zapewne nie kupiłabym jej gdyby nie moja mama, rozbawiona moim wzdychaniem do półki zlitowała się i kupiła mi Tangle Tezzer'a.
Czym jest Tangle Tezzer?
Jest to szczotka do włosów o nieco zabawnym kształcie, z ząbkami w 2 długościach umieszczonych na przemian w kilkunastu rzędach, która została uznana za jednej z najbardziej innowacyjnych wynalazków fryzjerskich w ostatnich latach. Można jej używać do włosów zarówno mokrych jak i suchych, do włosów prostych i kręconych, do peruk do włosów typu afro.
Co wyróżnia TT wśród innych szczotek?
- rozczesuje włosy bezboleśnie od nasady po same końce,
- nie niszczy struktury włosa, zamyka naruszone łuski przez co włosy się nie łamią,
- masuje skórę głowy i pobudza włosy do wzrostu,
- dzięki codziennemu szczotkowaniu włosy pięknie się błyszczą.
Rodzaje TT
Jest ich kilka, tak naprawdę to, którą wersję się wybierze zależy indywidualnie od każdego:
- Tangle Tezzer Salon Elite,
- Tangle Tezzer Compact Styler,
- Tangle Tezzer Aqua Splash (wersja wodoodporna, jak dla mnie zbędna),
- Tangle Tezzer Flowerpot (urocza wersja dla dzieci),
Jaką TT mam ja?
Tangle Tezzer Phantera Black
7b0c2c71faaff047e9ddf682c1f9f93e.jpg
a8af72a08a7a8084593ebf4e0174ad13.jpg
Niżej foty Aqua Splash (górne) oraz Flowerpot (dolne).
584f241c57a933a8cd85057a07c0317c.jpg
577d8b01018d410796165899088300d1.jpg


Wrażenia po kilku tygodniach używania TT.
Absolutnie nie ciągnie włosów. Mogę mieć na głowie kołtuna będącego zaczątkiem dredów, a i tak rozczesze mi włosy bezboleśnie. Faktycznie nie narusza ich struktury, nie niszczy ich tak jak inne szczotki czy grzebienie (swoją drogą nigdy bym nie pomyślała, że czesanie zwykłym grzebieniem może tak zniszczyć włosy!). No i co ważne nie elektryzuje włosów.
Moje włosy obecnie nie są w najlepszej kondycji. Końcówki czekają na ścięcie (jeszcze tyle czasu......;-/ ) i kiedy jeszcze czesałam je grzebieniem nie wyglądały dobrze. Plątały się, na pierwszy rzut oka było widać, że są zniszczone. Po kilkudziesięciu dniach używania TT końcówki wyglądają o niebo lepiej. Nie powiem ''jak nowe'' bo nie, ale przestałam czuć się z nimi głupio i nie mam już głębokiej wewnętrznej potrzeby sięgnięcia po nożyczki i pozbycia się ich. Czy włosy bardziej się błyszczą? Hm...Blaskiem bym tego nie nazwała ale z pewnością lepiej wyglądają. Na zdrowsze. Nie widzę jakiegoś specjalnego porostu włosów, ale uczucie masowania skóry głowy jest fantastyczne! Niezbyt nachalne, takie akurat. Zauważyłam, że odkąd mam TT czeszę się o wiele częściej. Świetnie się sprawdza również przy mokrych włosach.
Jako, że mam tych kudłów trochę zazwyczaj moje czesanie odbywało się na raty: poziomami albo warstwowo. Tak na raz rzadko udawało mi się je rozczesać. Z TT nie mam tego problemu, rozczesuję je za ''jednym przysiadem''.
Powoli zaczynam dojrzewać do myśli o kompaktowym TT.
ffaf4a15efdf12d35196a6b6ebb9e949.jpg

Będę mogła mieć go zawsze przy sobie, dzięki specjalnemu zabezpieczeniu nie uszkodzę go i będzie mniejszy niż klasyczna wersja. Czarny design jest fajny ale urzekła mnie ta szata graficzna:
f7f4db84e60fb0f4b37cf551336e6b43.jpg

Wnioski?
Tangle Tezzer jest naprawdę genialny ;) Idealne rozwiązanie dla dzieci, które nie lubią się czesać i dla osób z włosami kręconymi lub wyjątkowo gęstymi. Włosy wyglądają o wiele lepiej już po około 3 tygodniach używania. Sam proces czesania stał się o wiele przyjemniejszy.
Wady?
Cena. Kurcze..... około 70 zł za wersję kompaktową ? Niemniej myślę, że warto oszczędzić trochę i sprawić sobie TT chociażby w wersji klasycznej. Najlepiej upolować jakąś promocję w Hebe bo w necie niestety łatwo trafić na podróbkę.
Jest bardzo dużo wskazówek jak odróżnić oryginał, ludki piszą o kształcie, o kolorach, o wykończeniu brzegów. Wszystko jasno i przejrzyście ilustrowane. Znalazłam też taką perełkę, co Was zastanawia w tej fotce? ;)
farwocle.jpeg
Na koniec takie małe porównanie oryginałów i podróbek w zdjęciach.

931705_af52e45211c72e014496636f.jpg
 931703_1b6633373c4b4db0f859ea08.jpg
Zdjęcia TT ze strony: http://tangle-teezer.pl/
Zdjęcia porównawcze: http://artemidaaa.blogspot.com/2014/07/jak-rozpoznac-oryginalne-szczotki.html
Zdjęcie z ''farwolcami'': bóg jeden wie, nie zapisałam ;P wyszukane w google pics

Komentarze

Popularne posty